Prawo budowlane: poprawki, które mają przyspieszyć budowy

19 września 2020 r. weszła w życie nowelizacja Prawa budowlanego, która ma uprościć, a w konsekwencji przyspieszyć proces inwestycyjny. Ministerstwo Rozwoju liczy, że poprawki w Prawie budowlanym przełożą się na wzrost liczby mieszkań oddawanych do użytkowania.

– W 2019 r. oddano do użytkowania ponad 200 tys. mieszkań, czyli najwięcej od 1980 r. Chcemy utrzymać ten trend.  Zmiany w Prawie budowlanym przyczynią się do tego, ponieważ skrócą cały proces inwestycyjny – podkreśla minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Mniej „papierologii” w Prawie budowlanym

Część poprawek w Prawie budowlanym dotyczy procesu uzyskiwania pozwoleń na budowę. Problemem jest nadmierna liczba dokumentów, których wymaga się na samym starcie inwestycji.

Dotychczas organ, który wydaje pozwolenie na budowę nie weryfikował projektu pod kątem technicznym, a jedynie sprawdzał kompletność dokumentów – mówi wiceminister rozwoju Robert Nowicki.

I wyjaśnia, że projekt techniczny, który stanowi ok. 35% całej dokumentacji, to szczególne warunki techniczne i bardzo szczegółowe opisy dla danego obiektu budowlanego. Często zmienia się on w procesie inwestycyjnym.

– Teraz projekt techniczny może być wykonany po uzyskaniu pozwolenia na budowę, ale przed rozpoczęciem prac budowlanych. Obowiązkiem kierownika budowy jest posiadanie aktualnego projektu technicznego, a projektant będzie wydawał oświadczenie o jego poprawności. Dzięki temu zostaną dochowane warunki bezpieczeństwa, a jednocześnie proces skróci się po stronie inwestora. Również urzędy będą miały ułatwioną pracę, bo to kilkanaście milionów stron dokumentacji rocznie – zapowiada min. Nowicki.

Z danych resortu wynika, że przygotowanie dokumentacji dla domu jednorodzinnego to często nawet ok. 100 stron, a projekt należało złożyć do właściwego urząd w czterech egzemplarzach. Biorąc pod uwagę to, że przeciętnie urzędy dostają w ciągu pół roku niemal 50 tys. takich aplikacji, musiały przejrzeć około 18 mln stron. Po zmianach liczba wymaganych dokumentów zmniejszy się o około połowę.

Zgodnie z nowelizacją Prawa budowlanego, inwestor do wniosku o pozwolenie na budowę będzie dołączał tylko część obecnego projektu budowlanego. Zmniejszy się również liczba wymaganych egzemplarzy projektu dołączanego do wniosku. Po zmianach projekt budowlany składa się z projektu zagospodarowania działki lub terenu (usytuowanie, układ komunikacyjny, informacja o obszarze oddziaływania obiektu), projektu architektoniczno-budowlanego (układ przestrzenny, projektowane rozwiązania techniczne i materiałowe) i projektu technicznego (opis konstrukcji, instalacji, charakterystyka energetyczna). Projekt techniczny trzeba złożyć w urzędzie nadzoru budowlanego dopiero razem z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na użytkowanie lub zgłoszeniem zakończenia robót.

Usprawnienia w Prawie budowlanym

Ponadto zmiany w Prawie budowlanym mają sprzyjać szybszemu przyłączaniu nowych inwestycji do sieci elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych, wodociągowych i kanalizacyjnych. Dotychczas na uzyskanie warunków przyłączenia do sieci czekało nieraz bardzo długo. Prawo budowlane nie określało bowiem terminów w przypadku sieci wodno-kanalizacyjnej, a w przypadku sieci energetycznej, gdzie terminy są określone, nie było z kolei sankcji za ich nieprzestrzeganie. Nowelizacja Prawa budowlanego wprowadziła konkretne terminy dla przedsiębiorstw na wydanie warunków przyłączenia do sieci oraz sankcje w przypadku przekroczenia tych terminów. W Prawie budowlanym znalazł się także zakaz pobierania przez przedsiębiorstwa wodociągowo–kanalizacyjne opłat za wydanie warunków technicznych przyłączenia do sieci.

Dodajmy, że nowelizacja Prawa budowlanego zapewnia inwestorom większe poczucie bezpieczeństwa. Chodzi o to, że wcześniej właściwie w każdym momencie można było cofnąć pozwolenie na budowę, nawet jeśli budynek jest już użytkowany i zamieszkany. Nowe przepisy wprowadziły graniczny, 5-letni termin na stwierdzenie nieważności decyzji pozwolenia na budowę czy użytkowanie.

Prawo budowlane ułatwia legalizację starych samowoli

Nowelizacja reguluje też sytuację samowoli budowlanych. Według inspektorów powiatowych nadzoru może być w Polsce nawet pół miliona takich budynków. To budynki, w których często mieszkają ludzie i nie są w stanie uzyskać pozwolenia na rozbudowę czy remont. Często nie płacą podatków, nie robią przeglądów, żyją w zawieszeniu, bo nie mogą zalegalizować tych budynków.

W nowym Prawie budowlanym zaproponowana jest prosta ścieżka legalizacji dla ponad 20-letnich budynków, co do których nie toczy się żadne postępowanie i nie ma wątpliwości sąsiadów czy samorządów. Warunkiem dokonania legalizacji na podstawie uproszczonej, bezpłatnej procedury jest przedstawienie ekspertyzy technicznej, potwierdzającej możliwość bezpiecznego użytkowania obiektu i geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej.