Wynajem mieszkań: w czasie kryzysu najem rozkwita, bo dużo trudniej jest kupić mieszkanie

Zdjęcie: PFR Nieruchomości
Polskę czeka spowolnienie gospodarcze. Grozi to spadkiem sprzedaży mieszkań, ale równocześnie więcej osób będzie je chciało najmować. Zyskałyby na tym osoby i firmy inwestujące w wynajem mieszkań.

Taki wniosek wypływa z debaty poświęconej wynajmowi mieszkań w czasie konferencji Eurobuildu „Inwestycje na rynku nieruchomości komercyjnych”. Rozpoczął ją prof. Witold M. Orłowski, który nie pozostawił złudzeń: Polskę czeka spowolnienie gospodarcze, będące skutkiem spowolnienia rozwoju gospodarek zachodnioeuropejskich, zwłaszcza Niemiec. Na to zjawisko nakłada się problem z epidemią koronawirusa, który najmocniej uderza w gospodarkę chińską, ale skutki odczują wszystkie kraje na świecie. Prof. Orłowski nie wyklucza, że koronawirus stanie się iskrą zapalną, która wywoła światowy kryzys gospodarczy.

Wynajem mieszkań czeka rozkwit

Przypomnijmy, że w czasie ostatniego kryzysu, który w 2008 r. zapoczątkował upadek banku Lehman Brothers, także w Polsce gwałtownie spadła dostępność kredytów hipotecznych, a w efekcie – mimo spadku cen – sprzedaż mieszkań. Firmy deweloperskie zmuszone były ograniczyć inwestycje.

Główny analityk HRE Investments Bartosz Turek zwraca uwagę, że w tym okresie wzrosła za to liczba osób zainteresowanych najmem.

– W dobie kryzysu wynajem mieszkań rozkwita – potwierdza szef warszawskiego oddziału firmy deweloperskiej AFI Europe Michał Stępień.

– Ludzie muszą jeść i mieszkać. W czasie kryzysu wielu wstrzymuje się z zakupem mieszkań za kredyt. Bezpieczniej jest je wtedy nająć – dodaje Dariusz Węglicki, country manager i doradca zarządu Catella Residential Investment Management.

Dyrektor Biura Najmu Mieszkań na Wynajem Rafał Malik podkreśla, że rozwój rynku przyspiesza, bo najemcami są coraz częściej osoby, które nie chcą się wiązać 30-letnim kredytem.

– W naszej najnowszej inwestycji w Poznaniu, ok. 40% najemców to informatycy. Jest to grupa specjalistów, która często zmienia miejsce zamieszkania – mówi Rafał Malik.

I dodaje, że ten rynek ma ogromny potencjał, bo w opodatkowanym wynajmie jest obecnie zaledwie ok. 5% mieszkań, podczas gdy średnia Unii Europejskiej jest niemal czterokrotnie wyższa.

Jakie bariery w wynajmie mieszkań

Największym inwestorem instytucjonalnym na rynku wynajmu mieszkań jest obecnie Fundusz Mieszkań na Wynajem. To komercyjny projekt Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), który wystartował pięć lat temu. Obecnie w posiadaniu Funduszu jest 2049 mieszkań w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Katowicach i Łodzi.

Rafał Malik przyznaje, że pierwotny plan inwestycyjny zakładał szybszy rozwój. Problem w tym, że oczekiwania Funduszu, zwłaszcza jeśli chodzi o lokalizacje budynków oraz ich cenę, spełniały nieliczne oferty deweloperskie. A w ostatnich trzech latach deweloperzy przeżywają okres prosperity, więc wolą sprzedawać mieszkania indywidualnym nabywcom, z których część przeznacza je pod wynajem.

Dariusz Węglicki i Michał Stepień przyznają, że trudno jest kupić dużą pulę mieszkań na wynajem. W tej sytuacji inwestorzy kupują niewielkie pojedyncze projekty, albo realizują je sami. Zdarza się też, że przejmują firmę deweloperską, która dysponuje odpowiednio dużym bankiem ziemi pod budowę mieszkań na wynajem.

Dodajmy, że także Fundusz Mieszkań na Wynajem zdecydował się ostatnio na samodzielną budowę 318 mieszkań na wynajem na działce przy ul. Śniadeckich w Poznaniu.

Przeczytaj także: Fundusz Mieszkań na Wynajem wybuduje w Poznaniu osiedle z 318 mieszkaniami

Dariusz Węglicki przyznaje, że niektóre firmy deweloperskie zaczynają już jednak myśleć o dywersyfikacji swoich projektów.

– Część mieszkań miałaby trafić do sprzedaży, a część pod wynajem – mówi Węglicki.

Na oferty od firm deweloperskich liczy Fundusz Mieszkań na Wynajem. Rafał Malik zaznacza, że jest on zainteresowany zakupem mieszkań zarówno w centrach miast, jak i w dzielnicach od nich oddalonych.

– Muszą to być jednak miejsca dobrze skomunikowane – podkreśla Rafał Malik.