Pozwolenia na budowę: w 2019 r. wzrost już tylko w mieszkaniówce. Gdzie pozwoleń na budowę było mniej niż rok wcześniej?

Zdjęcie: Depositphotos
Tylko w budownictwie mieszkaniowym Główny Urząd Nadzoru Budowlanego (GUNB) odnotował w 2019 r. wzrost liczby pozwoleń na budowę. Mniej było ich m.in. na budynki zamieszkania zbiorowego czy użyteczności publicznej. O pogarszającej się koniunkturze świadczy też spadek produkcji cementu i wapna.

Pozwolenia na budowę oraz produkcja i sprzedaż cementu są powszechnie uznawane za papierek lakmusowy sytuacji w całej branży budowlanej. Dane GUNB dotyczące pozwoleń na budowę nie pozostawiają złudzeń: producenci materiałów budowlanych i firmy wykonawcze muszą się liczyć ze spadkiem inwestycji, a w konsekwencji – zamówień. Inwestorom prawdopodobnie łatwiej więc będzie znaleźć dobrego wykonawcę. Spadek cen jest jednak raczej mało prawdopodobny.

Pozwoleń na budowę więcej, ale…

GUNB poinformował, że wszyscy inwestorzy uzyskali w 2019 r. ok. 201,5 tys. pozwoleń na budowę ponad 236,2 tys. obiektów. Jest to wynik o 4% lepszy od tego z 2018 r. Problem w tym, że cieszyć może jedynie 7% wzrost liczby domów jednorodzinnych objętych pozwoleniami na budowę i zgłoszeniami. W budownictwie deweloperskim GUNB odnotował stagnację, jeśli chodzi o liczbę budynków. Dodajmy jednak, że GUS poinformował o niespełna 5% wzroście liczby mieszkań.

Niestety, z danych GUNB wynika, że w 2019 r. zmniejszyła się liczba planowanych budynków zamieszkania zbiorowego, użyteczności publicznej, gospodarczo-inwentarskich oraz przemysłowych i magazynowych. Co gorsza, spadek liczby pozwoleń na budowę GUNB odnotował także w odniesieniu do obiektów infrastruktury transportu.

Pozwolenia na budowę w poszczególnych województwach.

Rekordowy rok w pozwoleniach na budowę?

Niewykluczone, że 2020 r. przyniesie gwałtowny wzrost statystyk dotyczących pozwoleń na budowę. Inwestorzy będą chcieli w ten sposób uciec przed wchodzącymi w życie od 31 grudnia 2020 r. zmianami warunków technicznych, które zaostrzą parametry energetyczne budynków mieszkalnych. W efekcie mogą wzrosnąć koszty ich budowy.

Dodajmy, że pozwolenia na budowę zachowują ważność przez 3 lata. Jednak nie wszystkie skutkują rozpoczęciem inwestycji.

Tymczasem GUS informuje o minimalnym spadku produkcji cementu po 5 latach nieprzerwanego wzrostu. W 2019 r. polskie cementownie wyprodukowały nieco ponad 18,7 mln ton cementu.

Z kolei produkcja budowlano-montażowa wzrosła w ubiegłym roku już tylko o 2,6%, podczas gdy rok wcześniej GUS odnotował wzrost o 17,9%.

Jednak na spadek cen materiałów i usług raczej się nie zanosi. Rosną i najpewniej rosnąć będą koszty robocizny. Firma badawcza Spectis podała w swoim najnowszym raporcie, że początek 2020 r. przyniósł gwałtowne pogorszenie nastrojów wśród firm budowlanych w Polsce, szczególnie jeśli chodzi o postrzeganie uciążliwości kosztów zatrudnienia oraz obciążeń fiskalnych.

„Bariera rynkowa w postaci niedoboru wykwalifikowanych pracowników po raz pierwszy od 30 miesięcy spadła na trzecie miejsce pod względem istotności” – czytamy w raporcie.

Według Spectis firmy budowlane muszą się liczyć z rosnącą presją płacową także ze strony pracowników z Ukrainy. Nie są już oni skazani na pracę w Polsce i pod uwagę biorą możliwość podjęcia pracy na rynku niemieckim, bądź powrotu do ojczyzny notującej aktualnie wyraźne ożywienie gospodarcze i dynamiczny wzrost płac.