Wybory parlamentarne 2019: mieszkania w programach wyborczych największych partii

Zdjęcie: PFR Nieruchomości
Wspierać budowę dostępnych cenowo mieszkań na wynajem chcą nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, ale też Koalicja Obywatelska i Lewica. Natomiast PSL Koalicja Polska postuluje wspieranie własności. Tylko czy rozwiązania, które proponują te partie w swoich programach wyborczych, mogą rozwiązać problemy mieszkaniowe milionów Polaków?

Mieszkalnictwo nigdy nie było ulubionym tematem polityków. Jest to bowiem dziedzina trudna i nieprzynosząca spektakularnych efektów w krótkim czasie. Łatwo się też na niej politykowi pośliznąć. Z drugiej strony, mieszkalnictwa nie da się całkowicie pominąć w programach wyborczych. Badanie fundacji Habitat for Humanity Poland wskazuje bowiem, że niedostępność mieszkań i złe warunki mieszkaniowe są na trzecim miejscu najważniejszych problemów wskazywanych przez polskie rodziny (po braku sprawnie funkcjonującej służby zdrowia i niskich zarobkach).
W tegorocznej kampanii wyborczej partie opozycyjne mają jeszcze i ten problem, że PiS bardzo mocno ograniczył im pole działania. A to dlatego, że Narodowy Program Mieszkaniowy, który przyjął rząd we wrześniu 2016 r., zawiera kompleksowe rozwiązania na najbliższą dekadę. W tej sytuacji politycy opozycji głównie narzekają na realizację tego programu, a ich ulubionym „chłopcem do bicia” jest Mieszkanie Plus. W programach wyborczych partii opozycyjnych trudno jednak dostrzec sensowną alternatywę.

PSL Koalicja Polska: wsparcie własności mieszkań

PSL Koalicja Polska zaproponowała program Własny Kąt. Ludowcy przekonują, że Polacy będą mieli ułatwiony dostęp do własnego lokum, jeśli dostaną „do 50 000 zł na wkład własny z budżetu, aby mogli zaciągnąć kredyt na pierwsze mieszkanie”. Tylko czy jest to dobry moment na wprowadzenie takiego rozwiązania? W dużych miastach, w których dominuje budownictwo wielorodzinne, rosnące koszty robocizny i materiałów budowlanych oraz zakupu gruntu windują ceny mieszkań. Jak podaje firma doradcza JLL w najnowszym raporcie, w Warszawie, Krakowie, Trójmieście i Wrocławiu nowe mieszkania podrożały w okresie ostatnich 12 miesięcy aż o ponad 11%!  50-metrowe mieszkanie w stolicy podrożało w tym okresie mniej więcej o równowartość dopłaty, którą postuluje PSL Koalicja Polska.

Analitycy JLL oceniają, „że wysokie koszty realizacji i ograniczona podaż gruntów powodują trudności w uzupełnieniu oferty w segmencie lokali najtańszych”. Oznacza to, że „ułatwienie w dostępie do własnego lokum” à la PSL może przynieść odwrotny skutek, czyli wzrost cen, a w konsekwencji obciążenia spłatą kredytu. JLL ostrzega, że już teraz „mieszkania własnościowe stają się trudno dostępne dla osób, które ze względu na dochody są na granicy zdolności kredytowej”.
Dla polityków PSL Koalicji Polskiej liczy się jednak przede wszystkim elektorat wiejski. We wsiach i małych miasteczkach budowane są głównie domy jednorodzinne tzw. system gospodarczym. Takie budowy mają to do siebie, że wykonawcy często pracują „na czarno”. Inwestorzy starają się też uniknąć płacenia VAT od materiałów budowlanych. „Dopalacz” w postaci wkładu do kredytu, raczej nie wpłynie znacząco na koszt budowy takich domów.

Koalicja Obywatelska: powrót do sprawdzonych rozwiązań

Podobny postulat ma w swoim programie Koalicja Obywatelska (KO). Proponuje ona powrót do rozwiązań, które realizowały rządy Platformy Obywatelskiej i PSL. Sztandarowym programem było wówczas Mieszkanie dla Młodych. KO chce reaktywować ten program. Ma on być skierowany do osób w wieku do 35 lat. Ten limit wieku nie dotyczyłby rodzin z co najmniej trojgiem dzieci. Beneficjenci dostaliby dopłatę do kredytu na zakup nowego mieszkania (program nie obejmowałby rynku wtórnego). Jej wysokość wynosiłaby od 10% (single) do 30% (rodziny z co najmniej trojgiem dzieci) wartości odtworzeniowej mieszkania w zależności od lokalizacji.
Koalicja Obywatelska przekonuje, że wraca do tego, co sprawdzone. Dzięki temu programowi do własnego „M” wprowadziło się ponad 100 tys. młodych rodzin.
Przypomnijmy jednak, że Mieszkanie dla Młodych pochłonęło blisko 3 mld zł, a z dopłaty skorzystały głównie osoby samotne i bezdzietne pary. W dodatku – jak oceniali eksperci – tylko ok. 10% beneficjentów kupiło mieszkania dzięki dopłacie, bo zapewniła im wymagany przez banki wkład własny.
Pomysłowi KO z reaktywowaniem Mieszkania dla Młodych można zarzucić to samo co propozycji PSL Koalicji Polskiej – dolewanie oliwy do ognia w sytuacji, gdy rynek mieszkaniowy jest rozgrzany do czerwoności. Warto zwrócić uwagę, że wygaśnięcie programu w 2018 r. nie spowodowało pogorszenia koniunktury na rynku mieszkaniowym. Wręcz przeciwnie, napędzają go rekordowo tanie kredyty, malejące bezrobocie oraz wzrost zarobków. Deweloperom sen z powiek spędza za to gwałtowny wzrost cen gruntów, a w konsekwencji – cen mieszkań, co wyhamowuje popyt na nie.

Jednak zdaniem polityków KO, „polityka mieszkaniowa musi odpowiadać preferencjom obywateli. Dlatego powinna zawierać program ułatwiający im dojście do własności mieszkania”.
Jest faktem, co wykazało badanie Michała Rubaszka i Adama Czerniaka ze Szkoły Głównej Handlowej, że Polacy zdecydowanie preferują własność mieszkań. Jest ona postrzegana jako jeden z najważniejszych symboli statusu społecznego i ekonomicznego. Problem w tym, że preferencje obywateli to jedno, a ich możliwości finansowe – drugie. Badania fundacji Habitat for Humanity Poland wskazują, że tylko niewielki odsetek Polaków oczekuje dopłaty do kredytu hipotecznego na zakup mieszkania. Większość badanych oczekuje od rządu, że wesprze w gminach budowę mieszkań czynszowych dla osób ubogich lub w trudnej sytuacji życiowej. Z kolei przeszło czterech na 10 badanych uważa, że Państwo powinno zaangażować się przede wszystkim w budowę dostępnych cenowo mieszkań na wynajem, także z możliwością wykupu.

W programie Koalicji Obywatelskiej jest więc mowa o potrzebie budowy rynku mieszkań na wynajem. KO liczy na spółki typu REIT (nazwane w naszym kraju firmami inwestującymi w najem nieruchomości), które w zamian za zachęty podatkowe będą inwestować w mieszkania na wynajem. Tyle tylko, że projekt stosownej ustawy skierował do Sejmu obecny rząd (w obecnej kadencji ustawa nie będzie już jednak uchwalona).
Ponadto KO zapowiada stworzenie „programu dofinansowania samorządowych inwestycji w mieszkania na wynajem z budżetu państwa” na wzór „schetynówek”, czyli dróg wybudowanych dzięki dotacjom z Narodowego Programu Budowy Dróg Lokalnych.
Tyle tylko, że tego typu program istnieje od 2006 r. Działa też program społecznego budownictwa czynszowego, który rząd PO-PSL w 2009 r. zlikwidował, a następnie reaktywował tuż przed wyborami w 2015 r. Problem w tym, że budowy mieszkań komunalnych czy społecznych czynszowych nie było do tej pory na liście priorytetów w ogromnej większości gmin. Inwestowały one przede wszystkim w infrastrukturę służącą wszystkim mieszkańcom, czyli m.in. w drogi, oczyszczalnie ścieków, wodociągi i kanalizację. W efekcie, na koniec 2017 r. po mieszkanie komunalne czekało w kolejce aż 154,2 tys. gospodarstw domowych.

Żeby zaspokoić potrzeby mieszkaniowe tych rodzin, konieczne jest radykalne zwiększanie wydatków budżetowych na wsparcie remontów i budowy mieszkań komunalnych. Ale czy KO to zagwarantuje, skoro chce równocześnie reaktywować program „Mieszkanie dla młodych”? KO zapowiada „przekazanie samorządom całości wpływów z podatków dochodowych oraz nieruchomości Skarbu Państwa”. Jednak żadnych kwot, nawet przybliżonych, autorzy programu nie podają.

Lewica: tanie mieszkania na raty

Za to Lewica idzie do wyborów z hasłem budowy „tanich mieszkań na raty”. W budżecie na 2020 r. miałoby być zarezerwowane na ten cel ponad 3,8 mld zł! Program Lewicy zakłada utworzenie publicznego przedsiębiorstwa, które „w latach 2021-2031 zapewni milion mieszkań na terenach należących do Skarbu Państwa”. Lewica zapewnia, że koszt najmu nie przekroczy 20 zł za m kw. Najemcy będą mogli wykupić mieszkania spłacając koszt budowy w ratach z maksymalnym oprocentowaniem 3%.
Wygląda to jednak na powielenie pomysłu PiS, który zakłada wykorzystanie gruntów będących we władaniu Skarbu Państwa oraz podlegających mu instytucji i spółek Skarbu Państwa. W lipcu 2017 r. Sejm uchwalił w tym celu ustawę o Krajowym Zasobie Nieruchomości (KZN). Jednak już po kilku miesiącach rząd zaproponował jej gruntowną modyfikację, bo w praktyce nie sprawdziły się niektóre z przyjętych założeń. Np. agencje i spółki państwowe zwlekały z przekazywaniem gruntów do KZN, bo przepisy miały charakter fakultatywny i nie określały trybu w jakim miałoby być to robione. Martwe okazały się także przepisy, na podstawie których mieszkania na wynajem mieliby budować zdefiniowani ustawowo operatorzy mieszkaniowi. Przy czym oczekiwano od nich, że sfinansują inwestycje na zasadach rynkowych, ale jednocześnie będą pobierali od najemców czynsze regulowane przez rząd.
Lewica postuluje również zakaz eksmisji na bruk i do lokali nienadających się do zamieszkania. Jednak także i w tej kwestii uprzedził ją PiS. Od 21 kwietnia 2019 r. komornicy nie mogą usunąć zadłużonego lokatora z mieszkania do momentu, kiedy gmina nie znajdzie mu tymczasowego pomieszczenia. Wcześniej gmina miała na to 6 miesięcy. Po upływie tego terminu komornik mógł usunąć dłużnika, np. do noclegowni czy schroniska. Obecnie gminy nie mają już wyznaczonego terminu na znalezienie zastępczego lokalu. W praktyce dłużnik może zamieszkiwać lokal, dopóki gmina nie znajdzie zastępstwa, a taka sytuacja może trwać latami. W trakcie oczekiwania, aż znajdzie się lokal zastępczy, właścicielowi mieszkania przysługuje co najwyżej odszkodowanie od gminy.
Nie wykluczone jednak, że postulat Lewicy obejmie także umowy najmu instytucjonalnego, z których mogą korzystać osoby i firmy wynajmujące mieszkania w ramach działalności gospodarczej. Do takiej umowy najemca dołącza oświadczenie w formie aktu notarialnego, że jeśli nie wywiąże się z jej warunków, np. będzie zalegał z czynszem, podda się egzekucji bez prawa do lokalu socjalnego lub pomieszczenia tymczasowego. Rząd zdecydował się na takie rozwiązanie, aby zwiększyć skłonność inwestorów prywatnych do inwestowania w czynszówki.

PiS: kontynuacja Narodowego Programu Mieszkaniowego

W partii rządzącej najwyraźniej zdają sobie sprawę, że dalszy rozwój budownictwa mieszkaniowego zależy w dużym stopniu od podaży gruntów budowlanych. Przyspieszenie procedur budowlanych na gruntach, które dotąd nie były brane pod uwagę pod budowę mieszkań (rolnych, pokolejowych, powojskowych czy poprzemysłowych) umożliwia ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, zwana powszechnie specustawą mieszkaniową. Żeby skorzystać z uproszczonej ścieżki inwestor musi spełnić określone w ustawie standardy urbanistyczne. Musi się też na to zgodzić rada gminy. Mimo to największe miasta blokują inwestycje, które miałyby być realizowane w trybie specustawy. Kiedy przed rokiem ta ustawa wchodziła w życie, część samorządowców, urbanistów i aktywistów miejskich nazwała ją „lex deweloper”.
Specustawa ma obowiązywać do 2028 r., ale niewykluczone, że potrwa to krócej. PiS zapowiada bowiem w swoim programie wyborczym nową ustawą o planowaniu przestrzennym, która wprowadzi rozwiązania systemowe. Ponadto w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju powstał już projekt nowelizacji Prawa budowlanego, który ma uprościć i przyspieszyć procedury budowlane.
PiS zapowiada też rozwój programu termomodernizacji i remontów z uwzględnieniem budynków z wielkiej płyty. Przygotowywana jest także ustawa, która ułatwi budowanie mieszkań na własny użytek grupom od 3 osób, w formule tzw. kooperatywy mieszkaniowej. W projekcie ustawy przewidziano m.in. preferencje dla kooperatyw w dostępie do gruntów samorządowych.
W programie PiS czytamy, że w nowej kadencji będzie „kontynuowany ze zwiększoną energią” rozwój budownictwa na wynajem w ramach programu Mieszkanie Plus. Wsparciem dla najemców nadal będą dopłaty do czynszu w ramach programu Mieszkanie na Start.
Ponadto PiS nie rezygnuje z całkowitej likwidacji instytucji użytkowania wieczystego. W pierwszym etapie, 2,5 mln dawnych użytkowników wieczystych z mocy prawa stało się już właścicielami udziałów w gruncie wykorzystywanym na cele mieszkaniowe. Kolejnym krokiem będzie przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, dotyczące 4 mln użytkowników, na gruntach wykorzystywanych w celach komercyjnych.
W 2018 r. rząd uruchomił program Czyste Powietrze, którego budżet wynosi 103 mld zł. Program wchodzi w kolejne fazy modyfikacji. Żeby zwiększyć jego efektywność, gminy mają być włączane w proces weryfikacji i przyjmowania wniosków. Przypomnijmy, że beneficjentami tego programu mogą być nie tylko osoby fizyczne będące właścicielem lub współwłaścicielem już istniejącego domu jednorodzinnego, ale także ci, którzy uzyskali zgodę na rozpoczęcie budowy takiego domu i nie został on jeszcze przekazany lub zgłoszony do użytkowania. W tym drugim przypadku wsparcie obejmuje m.in. zastosowanie odnawialnych źródeł energii cieplnej i elektrycznej, czyli kolektorów słonecznych i instalacji fotowoltaicznej.  Właściciele domów jednorodzinnych mogą też skorzystać z podatkowej ulgi termomodernizacyjnej.
Rząd przyjął też program Dostępność Plus. Samorządy i spółdzielnie mieszkaniowe mogą liczyć na tanie i częściowo umarzalne pożyczki na likwidację już istniejących barier w budynkach. Chodzi o montaż wind, wideofonów, podjazdów czy specjalnych czujników. Budżet programu w 2019 r., czyli w okresie pilotażu, wynosi 4 mln zł. Pieniądze pochodzą ze spłat pożyczek unijnych udzielanych w latach 2007-2013. W ciągu najbliższych pięciu, sześciu lat z tego samego źródła program zasilony będzie kwotą prawie 120 mln zł.
Ponadto rząd skierował do Sejmu projekt ustawy o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami, który przewiduje uruchomienie Funduszu Dostępności. A to stworzy warunki dla uruchomienia kolejnych 320 mln zł z budżetu państwa w perspektywie 10 lat oraz ok. 400 mln zł z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych w tym samym czasie.

Nawet 250 tys. nowych mieszkań rocznie

PiS deklaruje w swoim programie dążenie do celu, jakim jest „uruchomienie w perspektywie kilku lat nawet do 100 tys. rocznie więcej inwestycji mieszkaniowych niż za poprzednich rządów”. W tym okresie (2008-2015) powstawało rocznie średnio ok. 147,6 tys. mieszkań. Plan PiS zakłada budowę ok. 240-250 tys. mieszkań rocznie. Oczywiście na ten wynik mieliby zapracować wszyscy inwestorzy. Wygląda na to, że jest to realne.
W okresie 8 miesięcy tego roku oddano do użytkowania 127,8 tys. mieszkań, czyli o ponad 10% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Dodajmy, że w całym 2018 r. powstało ok. 185 tys. nowych mieszkań. Poprawa tego wyniku o jedną dziesiątą oznaczałaby przekroczenie pułapu 200 tys. mieszkań, co w naszym kraju nie zdarzyło się od blisko 40 lat!

Co ważne, deweloperzy i inwestorzy indywidualni mogą liczyć na poprawę dostępności gruntów pod budowę mieszkań i domów. 26 czerwca 2019 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która umożliwiła swobodny obrót gruntami rolnymi o powierzchnie nie przekraczającej 1 ha. Ponadto wspomniana specustawa mieszkaniowa umożliwia wykorzystanie gruntów rolnych pod budowę mieszkań w programie Mieszkanie Plus.  I właśnie ten program oraz wspomniane programy: wsparcia budowy mieszkań komunalnych oraz społecznego budownictwa czynszowego mogą zwiększyć radykalnie podaż mieszkań dla osób o dochodach uniemożliwiających im nabycie lub wynajęcie mieszkania na zasadach komercyjnych.
Np. gminy mogą sięgać po budżetowe wsparcie, które wynosi od 20% do nawet 60% kosztów przedsięwzięcia. W budżecie na 2019 r. rząd zapewni na ten cel 520 mln zł. Taka sama kwota ma być zarezerwowana w przyszłorocznym budżecie. Natomiast plany na lata 2021-2025 zakładają wsparcie budowy mieszkań komunalnych kwotą 1 mld zł rocznie. Oczywiście ich liczba będzie zależała od zainteresowania gmin udziałem w tym rządowym programie, który zyskał na atrakcyjności.

Obowiązująca od maja 2018 r. nowelizacja ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych wprowadziła dodatkowo tzw. grant, czyli 20% dofinansowanie do przedsięwzięć realizowanych przez inwestora innego niż gmina. Tym inwestorem może być Towarzystwo Budownictwa Społecznego (TBS), czyli spółka, najczęściej gminna, która buduje czynszówki nie dla zysku, ale żeby realizować cel statutowy, jakim jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych społeczeństwa danej gminy.
Dodatkowym atutem grantu jest możliwość jego łączenia z preferencyjnymi kredytami, z których korzystają TBS-y na budowę mieszkań w ramach programu społecznego budownictwa czynszowego. 1 września rozpoczął się jesienny nabór wniosków kredytowych. Zainteresowane budową mieszkań na wynajem TBS-y, spółki gminne i spółdzielnie mieszkaniowe mają do dyspozycji aż 1,3 mld zł.
Rozpędu nabiera także kapitałowa cześć programu Mieszkanie Plus, którą realizuje PFR Nieruchomości. Biorąc pod uwagę aktualny stan przygotowań do inwestycji, wiele z nich zacznie się w drugiej połowie 2019 r. W tym roku w planach spółki jest rozpoczęcie budowy blisko 1 tysiąca mieszkań.  W trakcie projektowania architektonicznego jest ok. 18 tys. mieszkań, zaś wnioski o zatwierdzenie finansowania i analizy (due dilligence) obejmują inwestycje na ok. 38 tys. lokali. W końcówce 2020 r. w budowie może być ich ok. 10 tys.
Dodajmy, że do programu Mieszkanie Plus mogą przystąpić także prywatni inwestorzy. Umożliwiła to nowelizacji ustawy o KZN. Przede wszystkim inwestorzy mogą decydować o wysokości czynszu. KZN może im grunt sprzedać lub oddać w użytkowanie wieczyste gruntów w drodze przetargu. Wygra ten inwestor, który zaproponuje najkorzystniejsze warunki, np. czynszowe. Ponadto powierzchnia użytkowa mieszkań na wynajem nie może być mniejsza niż 50% ogólnej powierzchni mieszkań w danej inwestycji.
Już teraz KZN może dysponować 500 działkami w 120 lokalizacjach w całej Polsce. KZN ocenia, że na tych gruntach może powstać ok. 63 tys. mieszkań.

Najpewniej tych terenów będzie więcej, bo nowela zobowiązała spółki Skarbu Państwa do cyklicznego przekazywania do KZN wykazów nieruchomości, którymi gospodarują. Jeśli KZN przejmie nieruchomość, wówczas wypłaci spółce jej równowartość na podstawie wyceny rzeczoznawcy majątkowego. Z kolei zachętą dla Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oraz Agencji Mienia Wojskowego jest 90% udział w dochodach uzyskanych ze zbycia nieruchomości przejętych do KZN.
Co ważne, nowelizacja ustawy o KZN rozszerzyła grupę potencjalnych inwestorów, którzy będą budowali mieszkania na gruntach udostępnianych przez KZN. Np. uzyskał on możliwość wnoszenia aportem nieruchomości do spółek z udziałem innych podmiotów niż jednostki samorządu terytorialnego i ich związki. Mogą to być m.in. spółki kontrolowane bezpośrednio lub pośrednio przez Skarb Państwa lub fundusze inwestycyjne, których portfelem zarządzają wyżej wymienione podmioty. Nowela dopuściła także udostępnienie przez KZN nieruchomości na podstawie umowy o partnerstwie publiczno-prywatnym.

Fragmenty programów wyborczych partii ubiegających się o mandaty do Sejmu i Senatu

PSL Koalicja Polska

Program Własny Kąt

Dostęp do własnego lokum to dziś olbrzymi problem dla polskich rodzin. Wielu z nich nie stać na zaciągnięcie kredytu na ten cel. Dlatego dla nich zapewnimy do 50 000 zł na wkład własny z budżetu, aby mogli zaciągnąć kredyt na pierwsze mieszkanie.

Koalicja Obywatelska


Mieszkanie dla Młodych

Wrócimy do tego, co sprawdzone, czyli programu rządu Platformy Obywatelskiej Mieszkanie dla Młodych. Dzięki niemu do własnego „M” wprowadziło się ponad 100 tysięcy młodych rodzin. Polityka mieszkaniowa musi odpowiadać preferencjom obywateli. Dlatego powinna zawierać program ułatwiający im dojście do własności mieszkania.
Program MdM będzie skierowany do osób młodych – w wieku do 35 lat, a więc tej grupy, której potrzeby mieszkaniowe są najsłabiej zaspokojone. Limit wieku nie będzie obowiązywał w przypadku rodzin z co najmniej trojgiem dzieci, których potrzeby mieszkaniowe są szczególnie duże.
Program obejmie jednorazowe dofinansowaniu wkładu własnego – w wysokości od 10% (single) do 30% (rodziny z co najmniej trojgiem dzieci) wartości odtworzeniowej mieszkania w zależności od lokalizacji.
Początkowo program dotyczył zakupu mieszkań na rynku pierwotnym i to założenie uważamy za słuszne. Rozwiązaniem problemów mieszkaniowych w naszym kraju jest bowiem zwiększenie ich liczby, na co jedynym sposobem jest budowa nowych mieszkań.

Mieszkanie na wynajem

Polityka mieszkaniowa musi także odpowiedzieć na największą słabość rynku mieszkaniowego, jaką jest niewystarczający rynek mieszkań na wynajem. Mniej niż co dwudzieste gospodarstwo domowe w Polsce wynajmuje mieszkanie na rynku prywatnym. Ten odsetek jest dużo niższy niż w krajach Europy Zachodniej (np. dziewięciokrotnie mniejszy niż w Niemczech). Rozwój rynku mieszkań na wynajem pozytywnie wpłynie też na mobilność zawodową Polaków.

Na wzór „schetynówek” – dróg wybudowanych dzięki dotacjom z Narodowego Programu Budowy Dróg Lokalnych – Koalicja Obywatelska stworzy program dofinansowania samorządowych inwestycji w mieszkania na wynajem z budżetu państwa. Przekażemy samorządom całość wpływów z podatków dochodowych oraz nieruchomości Skarbu Państwa. Dziś te nieruchomości są we władaniu agencji i instytucji rządowych, centralnych, obsadzonych partyjnymi nominatami.

Innym, niezbędnym kierunkiem jest stworzenie zachęt dla inwestycji korporacyjnych w mieszkania na wynajem. Wprowadzone zostaną spółki typu REIT (nazwane w naszym kraju firmami inwestującymi w najem nieruchomości). W zamian za zachęty podatkowe spółki będą inwestować w mieszkania na wynajem. Profesjonalizacja rynku najmu zwiększy bezpieczeństwo lokatorów. Nie będą oni narażeni na ryzyko nagłego wycofania się z uzgodnień osoby prywatnej wynajmującej im mieszkanie.

Aby przyspieszyć te pozytywne zmiany, uzależnimy możliwość korzystania z preferencji podatkowych od zapewnienia lokatorom ochrony przed ryzykiem zmian czynszu i nieoczekiwanej konieczności opuszczenia wynajmowanego mieszkania.

Łazienka w każdym domu

Posiadanie łazienki w mieszkaniu wydaje się oczywistym standardem cywilizacyjnym. Tymczasem dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że prawie milion mieszkań w Polsce nie ma toalety, a pół miliona lokali mieszkalnych nie ma bieżącej wody. Rodziny mieszkające w takich warunkach potrzebują natychmiastowego wsparcia. Tym bardziej, że zazwyczaj są to osoby o niskich dochodach. Wspólnie z samorządami i Bankiem Gospodarstwa Krajowego Koalicja Obywatelska doprowadzi do stworzenia Funduszu Rewitalizacyjnego, który pomoże szybko poprawić warunki mieszkaniowe osób w trudnej sytuacji finansowej.

Lewica

Mieszkania

Tanie mieszkania na raty. Założymy publiczne przedsiębiorstwo, które w latach 2021-2031 zapewni milion mieszkań na terenach należących do Skarbu Państwa. Koszt najmu nie będzie przekraczał 20 zł za m2. Państwo nie będzie sprzedawać mieszkań za więcej niż koszty budowy. Mieszkania będzie można kupić na raty z maksymalnym oprocentowaniem 3%.

Zakażemy eksmisji na bruk i do lokali nienadających się do zamieszkania.

Wydatki na mieszkania w budżecie na 2020 r.

Tanie mieszkania – 3 840 000 000 zł.

Prawo i Sprawiedliwość

Mieszkania

W nowej kadencji będziemy kontynuować ze zwiększoną energią rozwój budownictwa na wynajem w ramach programu „Mieszkanie Plus” stanowiącego element Narodowego Programu Mieszkaniowego. Wsparciem dla wynajmujących w pierwszym okresie najmu nadal będą dopłaty do czynszu wg programu „Mieszkanie na Start”.

Formuła programu „Mieszkanie Plus” opiera się na trzech filarach:
a. nowe inwestycje mieszkaniowe – nawet milion dodatkowych (powyżej trendu budowy mieszkań w poprzedzających kadencjach rządowych), nowych mieszkań do 2030 roku;
b. wsparcie dla najemców – czyli dopłaty do czynszu najmu, obowiązujące już od początku 2019 roku, dla słabiej uposażonych rodzin;
c. ułatwienia dla przedsiębiorców – czyli krótszy czas realizacji inwestycji i niższe koszty oznaczające większą dostępność mieszkań dla polskich rodzin.

Zaproponowany przez rząd program natrafił na duże trudności w jego realizacji. Przyczynił się do tego także opór części samorządów, zwłaszcza z wielkich miast, co – jak można przypuszczać – wiązało się przede wszystkim z wyborami samorządowymi. Podtrzymujemy jednak ambitny cel, zarysowany w perspektywie kilku lat, uruchomienia nawet do 100 tys. rocznie więcej inwestycji mieszkaniowych niż za poprzednich rządów. Pozwoli to odrobić wieloletnie zaległości, które mamy w porównaniu do państw UE o rozwiniętej polityce mieszkaniowej. Naszym celem jest zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób o dochodach uniemożliwiających im nabycie lub wynajęcie mieszkania na zasadach komercyjnych.

Kontynuacją działań w obszarze mieszkalnictwa będą zmiany prawne – przedstawienie nowej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Jej główny cel to integracja planowania przestrzennego z planowaniem rozwoju na wszystkich poziomach: lokalnym, regionalnym i krajowym. Te zmiany spowodują konieczność dostosowania prawa budowlanego do nowych rozwiązań planistycznych. Ich efektem będą też nowe regulacje zawodów architekta i inżyniera budownictwa.

Uzupełnieniem tych działań jest rozwój programu termomodernizacji i remontów z uwzględnieniem uwarunkowań odpowiedniego bezpieczeństwa budynków z wielkiej płyty i promocji odnawialnych źródeł energii.

Ułatwimy także budowanie mieszkań na własny użytek grupom od 3 osób, w formule tzw. kooperatywy mieszkaniowej.

Będziemy kontynuować proces przekształcania użytkowania wieczystego we własność. W pierwszym etapie, 2,5 mln dawnych użytkowników wieczystych z mocy prawa stało się już właścicielami udziałów w gruncie wykorzystywanym na cele mieszkaniowe. Kolejnym krokiem będzie przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, dotyczące 4 mln użytkowników, na gruntach wykorzystywanych w celach komercyjnych.