Aldi i Lidl zbudują tysiące mieszkań na wynajem

Zdjęcie: Aldi Nord
Aldi Nord tylko w Berlinie wybuduje 2 tys. mieszkań na wynajem, a Lidl ma w planach budowę aż 3 tys. tego typu mieszkań w Londynie. Czy to oznacza, że obie te sieci dyskontów postanowiły zostać deweloperami?

Na to pytanie odpowiada niemiecki tygodnik gospodarczy Wirtschaftswoche, który poinformował o planach potentatów handlowych. Rzecz w tym, że ich strategię rozwoju na zurbanizowanych terenach miejskich ogranicza deficyt działek budowlanych, a w konsekwencji bardzo wysokie ceny. W dodatku niektóre miasta nie chcą sklepów, zwłaszcza takich, które zajmują duże działki w sytuacji, gdy znacznie bardziej palącym problemem społecznym jest niedostatek dostępnych cenowo mieszkań na wynajem.

Sieć Aldi zapewnia w rozmowie Wirtschaftswoche, że sprzedaż detaliczna żywności jest i pozostanie jej główną działalnością. Budowę mieszkań na wynajem należy zaś traktować jako „środek rozwoju i modernizacji sieci oddziałów”. Strategia Aldi zakłada budowę budynków mieszkalnych, w których na parterze będzie lokowany sklep.

Aldi buduje w Berlinie

W 2018 r.  spółka poinformowała, że tylko w Berlinie wybuduje w co najmniej 30 lokalizacjach łącznie 2 tys. mieszkań. Dwa projekty są już realizowane – w berlińskich dzielnicach Neukölln i Lichtenberg powstanie 200 mieszkań.

W berlińskiej dzielnicy Lichtenberg Aldi buduje mieszkania na wynajem.
Fot. Aldi Nord

Przy czym Aldi współpracuje z dzielnicami miasta oraz Senatem Berlina. Jedna trzecia mieszkań ma mieć status socjalnych. Aldi ujawnia, że dzięki dopłatom do czynszu najemcy zapłacą tylko 6,50 euro za m kw. Pozostałe mieszkania mają być wynajmowana po 10-12 euro za metr, a więc „w większości przypadków poniżej obecnej ceny wynajmu w poszczególnych dzielnicach”.
Aldi przyznaje, że wykorzystać fakt, że liczba mieszkańców Berlina szybko rośnie. Do 2030 r. przybędzie ich ok. 300 tys. W efekcie rośnie popyt na niedrogie mieszkania na wynajem. Budując je Aldi „upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu”.

– Chcielibyśmy aktywnie wspierać zagęszczanie Berlina i ekologiczną przebudowę miasta – mówi Jörg Michalek, dyrektor zarządzający ALDI Immobilienverwaltung w komunikacie prasowym tej firmy.

Jörg Michalek dodaje, że tworzenie sklepów Aldi w połączeniu z powierzchnią mieszkalną to nie tylko korzyść dla firmy i jej klientów, ale także „wartość dodana dla całego Berlina”.

Wielkie plany budowlane Lidla

WirtschaftsWoche informuje, że podobną strategię już kilka lat temu obrał Lidl, konkurent sieci Aldi. Lidl ma na swoim koncie kilkanaście budynków wielofunkcyjnych (ze sklepem na parterze), m.in. w Berlinie i Stuttgarcie. Kolejne inwestycje przygotowywane są w Monachium, Frankfurcie, Berlinie i Hamburgu. Jednak największą tego typu inwestycję Lidl planuje w Wielkiej Brytanii, gdzie oprócz sklepu i mieszkań ma powstać także szkoła.

O planach Lidla szerzej informuje tygodnik Stern. W zamian za zezwolenie na budowę sklepów w Wielkim Londynie (tak nazywany jest region administracyjny w południowo-wschodniej Anglii obejmujący miasto Londyn) niemiecki dyskont zobowiązał się, że wybuduje 3 tys. dostępnych cenowo mieszkań na wynajem oraz szkołę. W londyńskiej dzielnicy Richmond na dwóch piętrach powyżej sklepu Lidla ma powstać szkoła podstawowa. Z kolei w hrabstwie Kent nad sklepem będzie sześć kondygnacji z mieszkaniami na wynajem.

Projekt mieszkaniowy Lidla we Frankfurcie.
Fot. Lidl

Dla Lidla budowa tego typu obiektów to nie tylko sposób na zwiększenie liczby klientów, ale także na lepsze wykorzystanie gruntów, które są bardzo drogie. Nie opłaca się więc budować jednokondygnacyjne sklepy z żywnością z dużym parkingiem. Np. władze Berlina zidentyfikowały 330 takich miejsc. Mogłoby tam powstać nawet 36 tys. mieszkań, gdyby wyburzono stare placówki handlowe i wybudowano nowe ze sklepem na parterze i mieszkaniami na wyższych kondygnacjach.