Jak Warszawa buduje czynszówki

Chcemy budować 1,5 tys. mieszkań rocznie – deklaruje prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Jednak podobne obietnice składała mieszkańcom stolicy także jego poprzedniczka Hanna Gronkiewicz-Walz. Jakie są tego efekty?

Warszawski ratusz poinformował o rozpoczęciu lub przygotowaniu inwestycji, w ramach których powstanie ponad 2 tys. mieszkań komunalnych. Klucze do pierwszych 700 najemcy mają dostać do końca 2020 r.

–  Tanie miejskie mieszkania na wynajem to szansa dla tych, którzy potrzebują pomocy w znalezieniu własnego domu – seniorów, osób z niepełnosprawnością, rodzin z dziećmi. W ramach już rozpoczętych inwestycji przekażemy ponad 2 tys. takich lokali, docelowo chcemy budować 1,5 tys. rocznie – zadeklarował Rafał Trzaskowski.

Historia niespełnionej obietnicy

Problem w tym, że ta zapowiedź miała być zrealizowana dużo wcześniej. Tuż przed wyborami samorządowymi w 2014 r. ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Walz ogłosiła program zakładający budowę 2,5 tys. mieszkań do 2020 r. Realizacja tego programu miała pochłonąć przeszło 540 mln zł. Przy czym miasto miałoby wyłożyć z własnego budżetu ok. 180 mln zł. Ponadto władze stolicy liczyły na 62 mln zł dotacji z Funduszu Dopłat przy Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Brakującą kwotę miały pożyczyć w BGK na zasadach komercyjnych dwie gminne spółki – Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS).

A jaki jest bilans rządów Hanny Gronkiewicz-Walz? Z danych GUS wynika, że w latach 2007-2018. miasto wybudowało 2618 mieszkań czynszowych, zaś dwa gminne Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS) miały ich na swoim koncie 538. Z kolei w ostatnich czterech latach, czyli od ogłoszenia programu przez prezydent Gronkiewicz-Walz, zasoby mieszkaniowe miasta zwiększyły się o zaledwie 377 nowych mieszkań komunalnych i 101 mieszkań społecznych czynszowych (TBS). Jeśli do końca przyszłego roku powstanie kolejnych 700 mieszkań, co obiecuje warszawski ratusz, to i tak byłoby ich w sumie 1178, czyli mniej niż połowa zapowiadanych w 2014 r.

100 tys. mieszkań do 2030 r.

Tymczasem zaledwie dwa lata później Hanna Gronkiewicz-Walz zapowiedziała budowę 15 tys. mieszkań do… 2030 r.  W 2017 r. taki cel został zaś zapisany w miejskim programie „Mieszkania 2030”, który zakłada zwiększenie mieszkaniowego zasobu gminy do ponad 100 tysięcy lokali.
Dodajmy, że od 2007 r. te zasoby systematycznie się kurczyły – do roku 2016 z 98 427 do 80 476 mieszkań. To skutek prywatyzacji (sprzedaży mieszkań najemcom) oraz reprywatyzacji (zwrotu kamienic czynszowych dawnym właścicielom lub ich spadkobiercom). Z powodu wieloletnich zaniedbań remontowych w Warszawie jest wciąż ponad 8,9 tys. pustostanów (ok. 11% zasobów miasta). Władze stolicy sukcesywnie je jednak remontują. Szczycą się, że w ostatnich dwunastu latach odzyskały w ten sposób ok. 17 tys. mieszkań.

Mieszkanie Plus w Warszawie

Na szczęście, warszawiacy mogą też liczyć na dostępne cenowo mieszkania na wynajem budowane przez spółkę PFR Nieruchomości w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. Wiceprezes PFR Nieruchomości Grzegorz Muszyński poinformował w TVP3 o warszawskich planach inwestycyjnych spółki na najbliższe trzy lata. Najbardziej zaawansowanie są przygotowania do budowy osiedla przy ul. Karczunkowskiej na granicy  Warszawy i gminy Lesznowola, tuż przy przystanku kolejowym Warszawa Jeziorki.  Inwestycja zakłada budowę blisko 2700 mieszkań.
Grzegorz Muszyński ocenia, że PFR Nieruchomości zacznie ją w 2020 r., a pierwsi najemcy dostaną klucze do mieszkań w 2022 r.

Co ważne, przy budowie Nowych Jeziorek spółka ściśle współpracuje z władzami  Warszawy. Np. w projekcie osiedla uwzględnione zostały wytyczne samorządu. Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski chwali współpracę z PFR Nieruchomości.

– Wspólna realizacja konkursu urbanistyczno-architektonicznego była testem tego, na ile jako partnerzy mamy do siebie zaufanie. To model, który poleciłbym wszystkim samorządom w Polsce – stwierdził Michał Olszewski.

W fazie projektowania są także mniejsze inwestycje Mieszkanie Plus w Warszawie, m.in. przy ul. Górczewskiej, Ratuszowej, Podskarbińskiej i na Odolanach. W sumie może tam powstać ok. 3,5 tys. mieszkań na wynajem. Dodajmy, że najemcy Mieszkań Plus mogą liczyć nie tylko na niższy od rynkowego czynsz najmu, ale także na dopłatę do czynszu w ramach programu Mieszkanie na Start.