Z gminami mamy wspólny cel: budowę dostępnych cenowo mieszkań na wynajem

Setki lokalizacji pod inwestycje mieszkaniowe, które analizuje PFR Nieruchomości, świadczą o tym, że program Mieszkanie Plus jest ciekawą ofertą dla samorządów. To także dowód na to, że dobrze oceniają współpracę z nami.

Od początku działania programu Mieszkanie Plus stawialiśmy na współpracę z samorządami, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Przede wszystkim temat mieszkaniowy jest dla nich apolityczny, i że raczej łączy niż dzieli. Dzieje się tak dlatego, że mimo rekordowo tanich kredytów hipotecznych rośnie grupa młodych Polaków, których nie stać ani na kupno własnego lokum, ani na płacenie rynkowego czynszu za mieszkanie. Samorządowcy zdali sobie sprawę, że bez dostępnych cenowo mieszkań na wynajem trudno im będzie zahamować odpływ mieszkańców czy przyciągnąć inwestorów, którzy zapewniliby miejsca pracy.

Niestety, możliwości finansowe gmin są skromne, zaś kolejne rządy wolały wspierać kupujących mieszkania za pomocą ulgi podatkowej czy dopłaty do kredytu. W efekcie deweloperzy chwalili się najlepszymi w historii swojej branży wynikami sprzedaży, gdy tymczasem budownictwo czynszowe marniało.
Zdajemy sobie sprawę, że dostępne cenowo mieszkania na wynajem są potrzebne zwłaszcza w dużych miastach. Dlatego nasze największe osiedla powstaną w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Katowicach, Poznaniu, Wałbrzychu czy Toruniu.

Nie znaczy to, że traktujemy po macoszemu mniejsze miejscowości. Wszędzie każdą inwestycję staramy się dopasować do lokalnej polityki mieszkaniowej czy rewitalizacji jakiegoś obszaru miasta. Gminy mają też wpływ na dobór najemców. Jestem pewny, że samorządowcy to doceniają. Podobnie jak to, że choć działamy na zasadach rynkowych, to równocześnie realizujemy ważny cel społeczny, jakim jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych niezbyt zamożnych Polaków. Świadczy o tym fakt, że nasze czynsze są sporo niższe od rynkowych za mieszkania o porównywalnej powierzchni i standardzie. Ponadto najemcy, którzy spełnią ustawowe kryteria dochodowe, mogą nawet przez 15 lat korzystać z dopłaty do czynszu w ramach programu Mieszkanie na Start.

Przy każdej okazji jak mantrę powtarzam, że powodzenie programu Mieszkanie Plus nie jest możliwe bez dobrej współpracy z samorządami. Dlatego dbamy o relacje z nimi. Np. staramy się, by nasze budynki i osiedla projektowały najlepsze pracownie architektoniczne. Dla dużych osiedli we Wrocławiu, Warszawie, Katowicach i Krakowie zorganizowaliśmy konkursy architektoniczno-urbanistyczne, w których dostosowaliśmy się do wytycznych miast.

Od 2018 r., czyli od zakończenia pilotażu, nasz portfel inwestycyjny dynamicznie rośnie. Efektem jest nie tylko pół tysiąca mieszkań oddanych najemcom i kolejny tysiąc w budowie, ale także decyzje inwestycyjne dla następnych 30 tys. mieszkań.  Oznacza to, że przystąpiliśmy już do prac projektowych oraz załatwiamy formalności administracyjne związane z budową. Dodatkowym źródłem gruntów pod budowę mieszkań jest Krajowy Zasób Nieruchomości. Mogę więc zadeklarować, że już teraz nasz bank ziemi umożliwia budowę przeszło 100 tys. mieszkań. Jednak potrzebujemy na to nawet 10 lat. To pokazuje, że Mieszkanie Plus ma sens wyłącznie jako program wieloletni, podobnie jak program Społecznego Budownictwa Czynszowego, który rząd realizuje wspólnie z gminami od ponad 20 lat. Prawie nikt nie pamięta kto wprowadził ten program. I to jest właśnie wspaniałe, bo dzięki temu jest apolityczny. Liczę, że podobnie będzie z programem Mieszkanie Plus.